Discussion:
Stal na nóż
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
robot
2021-10-19 08:40:17 UTC
Permalink
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Cały proces wykonania noża jest możliwy do wykonania w moich warunkach
domowych, oprócz hartowania.

I pytanie moje jest takie (pewnie głupie): czy są stale które nie
wymagają hartowania żeby były twarde? Stale proszkowe się hartuje?
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
Jarosław Sokołowski
2021-10-19 11:21:58 UTC
Permalink
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Cały proces wykonania noża jest możliwy do wykonania w moich warunkach
domowych, oprócz hartowania.
I pytanie moje jest takie (pewnie głupie): czy są stale które nie
wymagają hartowania żeby były twarde? Stale proszkowe się hartuje?
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
O ile się znam na nożownictwie, chodzi o to, by ostry przemiot nie
był jednolity w środku. Na ogół dążono do tego, by stal była miękka
i elastyczna wewnątrz, a twarda z wierzchu. Do tego miał prowadzić
proces kucia i wymyślnego hartowania na zmianę z odpuszczniem przy
produkcji miecza ze stali damasceńskiej czy innej katany. Najnowsze
pomysły to asymetryczne harowanie cienkiej warstwy noża z jednej
strony -- ta miękka strona przy krojeniu się wyciera, pozostaiając
cienkie ostrze. Więc z pozoru tępiąc się, nóż staje się ostrzejszy.
Z twardej stali robi się na przykład pilniki. Niby można taki pilnik
przerobić na nóż, ale czy on taki fajny będzie, to ja nie sądzę.

Jarek
--
Główna rzecz obliczyć sobie dokładnie, kiedy taki pan będzie przechodził.
Tak samo, jak ten pan Luccheni, jeśli pani jeszcze pamięta, co to poszedł
z naszą nieboszczką Elżbietą na spacer i przekłuł ją pilnikiem.
J.F.
2021-10-19 12:40:52 UTC
Permalink
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup
Post by Jarosław Sokołowski
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Cały proces wykonania noża jest możliwy do wykonania w moich warunkach
domowych, oprócz hartowania.
I pytanie moje jest takie (pewnie głupie): czy są stale które nie
wymagają hartowania żeby były twarde? Stale proszkowe się hartuje?
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
O ile się znam na nożownictwie, chodzi o to, by ostry przemiot nie
był jednolity w środku. Na ogół dążono do tego, by stal była miękka
i elastyczna wewnątrz, a twarda z wierzchu. Do tego miał prowadzić
proces kucia i wymyślnego hartowania na zmianę z odpuszczniem przy
produkcji miecza ze stali damasceńskiej czy innej katany.
Mi sie wydaje, ze one byly robione z wielu warstw stali na przemian
miekkiej i twardej.

Ale ale ... czy noz kuchenny to nie powinien byc przede wszystkim
nierdzewny ?

J.
robot
2021-10-19 12:55:15 UTC
Permalink
Użytkownik "Jarosław Sokołowski"  napisał w wiadomości grup
Post by Jarosław Sokołowski
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Cały proces wykonania noża jest możliwy do wykonania w moich warunkach
domowych, oprócz hartowania.
I pytanie moje jest takie (pewnie głupie): czy są stale które nie
wymagają hartowania żeby były twarde? Stale proszkowe się hartuje?
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
O ile się znam na nożownictwie, chodzi o to, by ostry przemiot nie
był jednolity w środku. Na ogół dążono do tego, by stal była miękka
i elastyczna wewnątrz, a twarda z wierzchu. Do tego miał prowadzić
proces kucia i wymyślnego hartowania na zmianę z odpuszczniem przy
produkcji miecza ze stali damasceńskiej czy innej katany.
Mi sie wydaje, ze one byly robione z wielu warstw stali na przemian
miekkiej i twardej.
Ale ale ... czy noz kuchenny to nie powinien byc przede wszystkim
nierdzewny ?
Nie musi być nierdzewny.
Ale tak się składa, że wszystkie twarde stale, które biorę pod uwagę
i tak są nierdzewne. Na przykład ZDP-189 albo MAXAMET.
J.F.
2021-10-19 13:08:16 UTC
Permalink
Użytkownik "robot" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:616ec037$0$540$***@news.neostrada.pl...
W dniu 19.10.2021 o 14:40, J.F. pisze:
[...]
Post by robot
Post by J.F.
Ale ale ... czy noz kuchenny to nie powinien byc przede wszystkim
nierdzewny ?
Nie musi być nierdzewny.
Ale tak się składa, że wszystkie twarde stale, które biorę pod uwagę
i tak są nierdzewne. Na przykład ZDP-189 albo MAXAMET.
jak to specjalna stal na noze kuchenne, to co sie dziwic :-)

J.
Jarosław Sokołowski
2021-10-19 13:54:43 UTC
Permalink
Post by J.F.
Post by Jarosław Sokołowski
O ile się znam na nożownictwie, chodzi o to, by ostry przemiot nie
był jednolity w środku. Na ogół dążono do tego, by stal była miękka
i elastyczna wewnątrz, a twarda z wierzchu. Do tego miał prowadzić
proces kucia i wymyślnego hartowania na zmianę z odpuszczniem przy
produkcji miecza ze stali damasceńskiej czy innej katany.
Mi sie wydaje, ze one byly robione z wielu warstw stali na przemian
miekkiej i twardej.
Twardzość w środku mało przydatna, potrzebna jest elastyczność. Ale
takie warstwowanie też ją może dać. W każdym razie techniki wytwarzania
były wyszukane. Jak na przykład azotowanie (utwardzające) przez hrtowanie
w moczu.
Post by J.F.
Ale ale ... czy noz kuchenny to nie powinien byc przede wszystkim
nierdzewny ?
Nie powinien rdzewieć. Kiedyś noże były ze stli rdzewnej, ale w użyciu
pasywaowały się. Tłuszcz, temperatura, etc. Nieużywane pokrywała rdza.

Jarek
--
Wszak z jednegośmy kruszcu, przecież nie jednacy,
Skądżeś ty nabył blasku? -- Czy chcesz wiedzieć?...
Z pracy.
J.F
2021-10-19 16:53:59 UTC
Permalink
Post by Jarosław Sokołowski
Post by J.F.
Post by Jarosław Sokołowski
O ile się znam na nożownictwie, chodzi o to, by ostry przemiot nie
był jednolity w środku. Na ogół dążono do tego, by stal była miękka
i elastyczna wewnątrz, a twarda z wierzchu. Do tego miał prowadzić
proces kucia i wymyślnego hartowania na zmianę z odpuszczniem przy
produkcji miecza ze stali damasceńskiej czy innej katany.
Mi sie wydaje, ze one byly robione z wielu warstw stali na przemian
miekkiej i twardej.
Twardzość w środku mało przydatna, potrzebna jest elastyczność. Ale
takie warstwowanie też ją może dać.
I dawala.
A twardosc w srodku ... moze inaczej nie umieli, a moze dzieki temu
na ostrzu cos twardego sie zawsze znalazlo.

na ile ja sie doczytalem, to dawniej dobrej stali nie umieli zrobic.
albo wysokoweglowa niskotopliwa, czyli chyba zeliwo, twarde i kruche,
albo z dymarki wychodzil niskoweglowy, gąbczasty blok, bo temperatura
na wytop za niska - i trzeba bylo przekuc, aby uzyskac w miare
jednolity metal - ale miekki i niesprezysty.

J.
Astralny Rębajło
2021-10-19 13:28:55 UTC
Permalink
Post by robot
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
Trza iść do sklepu, kupić duży nóż i go obrobić
"a`la wykonany własnoręcznie".


zbyt twardy = pękający = ktoś nad tym myślał i wymyślił
taki a nie inny sposób obróbki z taką a nie inną twardością


Możesz se zrobić i z węglika wolframu, co z tego jak zaraz
się wykruszy.
robot
2021-10-21 17:33:05 UTC
Permalink
Post by Astralny Rębajło
Post by robot
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
Trza iść do sklepu, kupić duży nóż i go obrobić
"a`la wykonany własnoręcznie".
Tylko noże z takich twardych i niepękających stali jak ja chcę kosztują
2000+ pln.
A ja chciałem jakoś zrobić żeby taniej było.
Konrad Anikiel
2021-10-21 18:05:01 UTC
Permalink
Post by robot
Post by Astralny Rębajło
Post by robot
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
Trza iść do sklepu, kupić duży nóż i go obrobić
"a`la wykonany własnoręcznie".
Tylko noże z takich twardych i niepękających stali jak ja chcę kosztują
2000+ pln.
A ja chciałem jakoś zrobić żeby taniej było.
Nie pękaj się koleś nie łam się przecie. Te noże za 2 koła to nie dlatego że są zrobione z Kryptoitu albo hartowali je w moczu rudych chłopców. Po prostu, są ludzie którzy tyle chcą wydać, więc się to za tyle je sprzedaje. Nawet HIPowanie proszku tyle nie kosztuje. A noże z proszków to w ogóle przerost formy nad treścią, nie ma żadnego powodu żeby sądzić że taka stal będzie lepsza do tego zastosowania od walcowanej blachy (w masowej produkcji) czy odkuwki (w produkcji jednostkowej). Jak chcesz samemu zrobić coś lepszego niż pęknięty frez talerzowy, to musiałbyś przekuć to z np. z SS410, potem długo tłuc na cienkie warstwy tak jak te damasty z filmików na youtube. Ale powiem Ci w tajemnicy: perlit ma tak cienkie wartewki że w życiu tego nie podrobisz w kuźni, choćbyś został nagle Japończykiem. Tak więc śmiało bierz połamany frez czy tam inną tarczę od piły i z tego rżnij kształt. Tyle że podiablisz strukturę od nieuniknionego hajcowania, bo na zimno nie dasz rady. Więc kombinuj jak to potem obrabiać cieplnie w warunkach domowych (da się, zapewniam Ciebie że ja wypalam ceramikę w ~1000C, w mieszkaniu w bloku, nawet bezpieczniki wytrzymują): hartowanie, być może wymrażanie, odpuszczanie. Potrzebujesz najprostszy piec indukcujny, albo lepiej muflowy, sam możesz taki zmajstrować z dwóch cegieł szamotowych i dwóch grzałek kwarcowych ze starej mikrofali. Jak zmieścisz w budżecie, to ręczne cęgi do mierzenia twardości Vickersa kosztują 300-500 dolców, a wynalazki do Rockwella jeszcze mniej. Tak wyposażony byś opanował obróbkę cieplną do perfekcji. Wszystko dla ludzi.
Jarosław Sokołowski
2021-10-21 21:02:06 UTC
Permalink
A noże z proszków to w ogóle przerost formy nad treścią [...]
Odwrotnie niż banalna zupa z proszku.
Tak wyposażony byś opanował obróbkę cieplną do perfekcji.
Wszystko dla ludzi.
Ja znam nawet takich zakręconych, co to w ogródku budują sobie dymarki,
ściągają skądeś rudy darniowe, dmą w miechy, kują, hartują, a te ostrza,
to takie całkiem całkiem im wychodzą.

Jarek
--
MARES -- just add water
Adam
2021-10-21 21:31:41 UTC
Permalink
Post by Jarosław Sokołowski
A noże z proszków to w ogóle przerost formy nad treścią [...]
Odwrotnie niż banalna zupa z proszku.
Tak wyposażony byś opanował obróbkę cieplną do perfekcji.
Wszystko dla ludzi.
Ja znam nawet takich zakręconych, co to w ogródku budują sobie dymarki,
ściągają skądeś rudy darniowe, dmą w miechy, kują, hartują, a te ostrza,
to takie całkiem całkiem im wychodzą.
Bez przyrządów?
Pytam serio, bo na szkolnych warsztatach też czasem robiliśmy "na oko" i
przy pomiarach wychodziło nawet powtarzalnie.
--
Pozdrawiam.

Adam
Jarosław Sokołowski
2021-10-21 21:41:18 UTC
Permalink
Post by Adam
Post by Jarosław Sokołowski
Ja znam nawet takich zakręconych, co to w ogródku budują sobie dymarki,
ściągają skądeś rudy darniowe, dmą w miechy, kują, hartują, a te ostrza,
to takie całkiem całkiem im wychodzą.
Bez przyrządów?
Pytam serio, bo na szkolnych warsztatach też czasem robiliśmy "na oko"
i przy pomiarach wychodziło nawet powtarzalnie.
A praojce nasi jakie przyrządy mieli przy dymarkach świętokrzyskich?
Oni starają się odtwarzać technikę zamierzchłą i wszystko robią jak
drzewiej. Bardzo pozytywne hobby.

Jarek
--
Nasi przodkowie na mchu jadali.
Zenek Kapelinder
2021-10-21 21:51:04 UTC
Permalink
Post by Adam
Post by Jarosław Sokołowski
A noże z proszków to w ogóle przerost formy nad treścią [...]
Odwrotnie niż banalna zupa z proszku.
Tak wyposażony byś opanował obróbkę cieplną do perfekcji.
Wszystko dla ludzi.
Ja znam nawet takich zakręconych, co to w ogródku budują sobie dymarki,
ściągają skądeś rudy darniowe, dmą w miechy, kują, hartują, a te ostrza,
to takie całkiem całkiem im wychodzą.
Bez przyrządów?
Pytam serio, bo na szkolnych warsztatach też czasem robiliśmy "na oko" i
przy pomiarach wychodziło nawet powtarzalnie.
--
Pozdrawiam.
Adam
Zalewasz. Warsztat szkolne to były normalne fabryki. Te na które chodziłem produkowały nieduże tokarki i frezarki do warsztatów mechanicznych na statkach. Po co zmyślasz?
Adam
2021-10-22 09:23:21 UTC
Permalink
Post by Zenek Kapelinder
Post by Adam
Post by Jarosław Sokołowski
A noże z proszków to w ogóle przerost formy nad treścią [...]
Odwrotnie niż banalna zupa z proszku.
Tak wyposażony byś opanował obróbkę cieplną do perfekcji.
Wszystko dla ludzi.
Ja znam nawet takich zakręconych, co to w ogródku budują sobie dymarki,
ściągają skądeś rudy darniowe, dmą w miechy, kują, hartują, a te ostrza,
to takie całkiem całkiem im wychodzą.
Bez przyrządów?
Pytam serio, bo na szkolnych warsztatach też czasem robiliśmy "na oko" i
przy pomiarach wychodziło nawet powtarzalnie.
--
Pozdrawiam.
Adam
Zalewasz. Warsztat szkolne to były normalne fabryki. Te na które chodziłem produkowały nieduże tokarki i frezarki do warsztatów mechanicznych na statkach. Po co zmyślasz?
Warszaty szkolne przy Zespole Szkół Mechanicznych nie były fabryką. Były
normalnymi warsztatami, w których pracowali wyłącznie uczniowie pod
nadzorem instruktorów.
Była m.in. ślusarnia, kuźnia, zakład stolarski, tokarnia, były frezarki
poziome i pionowe, zgrzewarka punktowa, spawarki "wirówki",
transformatorowe, acetylenowe, biuro kl=reślarskie itd.
Natomiast na praktyki jeździło się do byłej Wytwórni Urządzeń Chłodniczych
- swego czasu jednego z najnowocześniejszych zakładów pracy i bardzo dobrze
wyposażonego, choćby w Centra Obróbcze - wtedy kosmiczna nowość.
--
Pozdrawiam.

Adam
Konrad Anikiel
2021-10-22 09:35:44 UTC
Permalink
Post by Jarosław Sokołowski
A noże z proszków to w ogóle przerost formy nad treścią [...]
Odwrotnie niż banalna zupa z proszku.
W takim nożu z proszku trzeba dodać dużo treści powiedzmy niewidocznej dla zwykłego zjadacza zupy. Jakieś tam metalurgie, obróbki cieplne, techniki spajania, obróbki ubytkowej, samo szlifowanie to temat na doktorat. A do zupy? No coż, do zupy dodaje się wody.
Post by Jarosław Sokołowski
Tak wyposażony byś opanował obróbkę cieplną do perfekcji.
Wszystko dla ludzi.
Ja znam nawet takich zakręconych, co to w ogródku budują sobie dymarki,
ściągają skądeś rudy darniowe, dmą w miechy, kują, hartują, a te ostrza,
to takie całkiem całkiem im wychodzą.
Ludzie dzielą się na takich co wiedzą i na takich co znają takich co wiedzą. Na usenetach nawet nie trzeba nikogo pytać kto do której grupy należy. Sam pokaże.
Jarosław Sokołowski
2021-10-22 10:14:08 UTC
Permalink
Post by Konrad Anikiel
Post by Jarosław Sokołowski
A noże z proszków to w ogóle przerost formy nad treścią [...]
Odwrotnie niż banalna zupa z proszku.
W takim nożu z proszku trzeba dodać dużo treści powiedzmy niewidocznej dla
zwykłego zjadacza zupy. Jakieś tam metalurgie, obróbki cieplne, techniki
spajania, obróbki ubytkowej, samo szlifowanie to temat na doktorat. A do
zupy? No coż, do zupy dodaje się wody.
Cygan gotował kiedyś zupę z gwoździa. Wyglądało to jak w powyższym opisie.
Post by Konrad Anikiel
Post by Jarosław Sokołowski
Ja znam nawet takich zakręconych, co to w ogródku budują sobie dymarki,
ściągają skądeś rudy darniowe, dmą w miechy, kują, hartują, a te ostrza,
to takie całkiem całkiem im wychodzą.
Ludzie dzielą się na takich co wiedzą i na takich co znają takich
co wiedzą. Na usenetach nawet nie trzeba nikogo pytać kto do której
grupy należy. Sam pokaże.
Powiadają, i słusznie powiadają, że ostatnim takim, co to wiedział wszystko,
był Leibniz. Zainteresowania miał wszchstronne, a w każdej z dziedzin
ówczesnych nauk do powiedzenia miał więcej, niż inni uczeni. To był wiek
XVII. W XXI wieku tak się nie da. Teraz najbardziej liczą się ci, którzy
wiedzą kto co wie (a jeśli jeszcze znają onych, to tym lepiej).

Jarek
--
Czasem ktoś się spyta
gdy zajrzy do wora
czy to jest na zupę
czy to na doktorat
WM
2021-10-22 11:26:51 UTC
Permalink
Post by Konrad Anikiel
Post by Jarosław Sokołowski
A noże z proszków to w ogóle przerost formy nad treścią [...]
Odwrotnie niż banalna zupa z proszku.
W takim nożu z proszku trzeba dodać dużo treści powiedzmy niewidocznej dla zwykłego zjadacza zupy. Jakieś tam metalurgie, obróbki cieplne, techniki spajania, obróbki ubytkowej, samo szlifowanie to temat na doktorat. A do zupy? No coż, do zupy dodaje się wody.
Post by Jarosław Sokołowski
Tak wyposażony byś opanował obróbkę cieplną do perfekcji.
Wszystko dla ludzi.
Ja znam nawet takich zakręconych, co to w ogródku budują sobie dymarki,
ściągają skądeś rudy darniowe, dmą w miechy, kują, hartują, a te ostrza,
to takie całkiem całkiem im wychodzą.
Ludzie dzielą się na takich co wiedzą i na takich co znają takich co wiedzą. Na usenetach nawet nie trzeba nikogo pytać kto do której grupy należy. Sam pokaże.
Są też i tacy, którzy nie należą do żadnej z wymienionych grup, ale czują wewnętrzną potrzebę zademonstrowania swojej dominacji nad innymi.
Konrad Anikiel
2021-10-22 14:06:03 UTC
Permalink
Post by WM
Post by Konrad Anikiel
Post by Jarosław Sokołowski
A noże z proszków to w ogóle przerost formy nad treścią [...]
Odwrotnie niż banalna zupa z proszku.
W takim nożu z proszku trzeba dodać dużo treści powiedzmy niewidocznej dla zwykłego zjadacza zupy. Jakieś tam metalurgie, obróbki cieplne, techniki spajania, obróbki ubytkowej, samo szlifowanie to temat na doktorat. A do zupy? No coż, do zupy dodaje się wody.
Post by Jarosław Sokołowski
Tak wyposażony byś opanował obróbkę cieplną do perfekcji.
Wszystko dla ludzi.
Ja znam nawet takich zakręconych, co to w ogródku budują sobie dymarki,
ściągają skądeś rudy darniowe, dmą w miechy, kują, hartują, a te ostrza,
to takie całkiem całkiem im wychodzą.
Ludzie dzielą się na takich co wiedzą i na takich co znają takich co wiedzą. Na usenetach nawet nie trzeba nikogo pytać kto do której grupy należy. Sam pokaże.
Są też i tacy, którzy nie należą do żadnej z wymienionych grup, ale czują wewnętrzną potrzebę zademonstrowania swojej dominacji nad innymi.
Właściwie to że ktoś mówi że zna kogoś kto coś wie to w ogóle nic nie znaczy. Jesteśmy w usenecie, są tacy którzy wymagają skupienia przekraczającego ich możliwości intelektualne żeby to zrozumieć że tu się przychodzi komuś w czymś pomóc. Owszem, w realnym życiu codziennym mogę komuś pomóc jak go skieruję do eksperta, ale tu się do ekspertów nie kieruje, tu się albo coś przydatnego komuś napisze, albo jest się jakąś tam ilością zmarnowanego czasu. Podpisaną imieniem i nazwiskie, czy tam nawet jakąś ksywką. Ja wtym nie widzę dominacji, co najwyżej problem natury takiej na której ja się nie znam, bo oni tam chodzą w białych fartuchach, a w inżynierii już dawno się fartuchów nie nosi.
robot
2021-10-31 01:46:49 UTC
Permalink
Post by Konrad Anikiel
Post by Jarosław Sokołowski
to takie całkiem całkiem im wychodzą.
Ludzie dzielą się na takich co wiedzą i na takich co znają takich co wiedzą. Na usenetach nawet nie trzeba nikogo pytać kto do której grupy należy. Sam pokaże.
Według mnie ty należysz do tych co wiedzą (i myślą), i ciesze się że
jeszcze tacy ludzie jakoś są jeszcze na tym usenecie.
Konrad Anikiel
2021-10-31 15:38:17 UTC
Permalink
Post by robot
Post by Konrad Anikiel
Post by Jarosław Sokołowski
to takie całkiem całkiem im wychodzą.
Ludzie dzielą się na takich co wiedzą i na takich co znają takich co wiedzą. Na usenetach nawet nie trzeba nikogo pytać kto do której grupy należy. Sam pokaże.
Według mnie ty należysz do tych co wiedzą (i myślą), i ciesze się że
jeszcze tacy ludzie jakoś są jeszcze na tym usenecie.
Chyba najważniejszym narzędziem inżyniera jest komunikacja. Każdy pomysł trzeba przedstawić kolegom i poddać go dyskusji. Inaczej bardzo trudno jest znaleźć słabe strony, możliwości ulepszenia itd. Dokładnie po to jest grupa, ja tu tylko przynoszę jakiś tam pomysł albo kawałek wiedzy, a czy z tego co ja tu napiszę (i inni użytkownicy grupy) da się sklecić coś sensownego, to już wysiłek grupowy, nie mój. Praktyka apokazuje że niewiele. Właściwie to więcej z tej grupy pożytku w prywatnej korespondencji z co ciekawszymi ludźmi, niż to co tu się odbywa publicznie.
robot
2021-10-23 09:59:57 UTC
Permalink
Post by Konrad Anikiel
Nie pękaj się koleś nie łam się przecie. Te noże za 2 koła to nie dlatego że są zrobione z Kryptoitu albo hartowali je w moczu rudych chłopców. Po prostu, są ludzie którzy tyle chcą wydać, więc się to za tyle je sprzedaje. Nawet HIPowanie proszku tyle nie kosztuje. A noże z proszków to w ogóle przerost formy nad treścią, nie ma żadnego powodu żeby sądzić że taka stal będzie lepsza do tego zastosowania od walcowanej blachy (w masowej produkcji) czy odkuwki (w produkcji jednostkowej). Jak chcesz samemu zrobić coś lepszego niż pęknięty frez talerzowy, to musiałbyś przekuć to z np. z SS410, potem długo tłuc na cienkie warstwy tak jak te damasty z filmików na youtube. Ale powiem Ci w tajemnicy: perlit ma tak cienkie wartewki że w życiu tego nie podrobisz w kuźni, choćbyś został nagle Japończykiem. Tak więc śmiało bierz połamany frez czy tam inną tarczę od piły i z tego rżnij kształt. Tyle że podiablisz strukturę od nieuniknionego hajcowania, bo na zimno nie dasz rady. Więc kombinuj jak to potem obrabiać cieplnie w warunkach domowych (da się, zapewniam Ciebie że ja wypalam ceramikę w ~1000C, w mieszkaniu w bloku, nawet bezpieczniki wytrzymują): hartowanie, być może wymrażanie, odpuszczanie. Potrzebujesz najprostszy piec indukcujny, albo lepiej muflowy, sam możesz taki zmajstrować z dwóch cegieł szamotowych i dwóch grzałek kwarcowych ze starej mikrofali. Jak zmieścisz w budżecie, to ręczne cęgi do mierzenia twardości Vickersa kosztują 300-500 dolców, a wynalazki do Rockwella jeszcze mniej. Tak wyposażony byś opanował obróbkę cieplną do perfekcji. Wszystko dla ludzi.
No i ja nie poddam się.
Bedę szedł tą drogą.
Za bardzo lubię ten temat.
Dzięki za wsparci
Konrad Anikiel
2021-10-24 07:36:13 UTC
Permalink
Post by robot
No i ja nie poddam się.
Bedę szedł tą drogą.
Za bardzo lubię ten temat.
Dzięki za wsparcie.
Proces jest prosty i znany, z grubsza tu wszystko jest: tiny.pl/9whzh

Ale przypomniało mi się że mam gdzieś w pudle taką szlifierkę: tiny.pl/9whzg. Po pasie (płóciennym) płynie woda, to jest do szkła zasadniczo, żeby nie pękało od grzania. Nigdy tego nie odpaliłem, bo z braku czasu skasowałem projekt do którego to kupiłem. Być może to dałoby radę zeszlifować hartowaną stal bez rozwalenia struktury metalurgicznej, znaczy tak żeby potem nie trzeba było tego hartować.
Astralny Rębajło
2021-10-23 19:20:43 UTC
Permalink
Post by robot
Tylko noże z takich twardych i niepękających stali jak ja chcę kosztują
2000+ pln.
Zdradzisz nam tą tajemnicę? Gdzie takie noże, jaka konkretnie twardość?
Jeśli w opisie tego noża więcej kwiecistych słów niż konkretnych jednostek technicznych,
może zwyczajnie nie warto?
Post by robot
A ja chciałem jakoś zrobić żeby taniej było.
Dziś mamy internety, skoro nerkę można kupić, ze stalą powinno być łatwiej.
robot
2021-10-31 01:49:30 UTC
Permalink
Post by Astralny Rębajło
Post by robot
Tylko noże z takich twardych i niepękających stali jak ja chcę kosztują
2000+ pln.
Zdradzisz nam tą tajemnicę? Gdzie takie noże, jaka konkretnie twardość?
Jeśli w opisie tego noża więcej kwiecistych słów niż konkretnych jednostek technicznych,
może zwyczajnie nie warto?

robot
2021-10-31 02:01:12 UTC
Permalink
Post by Astralny Rębajło
Post by robot
Tylko noże z takich twardych i niepękających stali jak ja chcę kosztują
2000+ pln.
Zdradzisz nam tą tajemnicę? Gdzie takie noże, jaka konkretnie twardość?
Jeśli w opisie tego noża więcej kwiecistych słów niż konkretnych jednostek technicznych,
może zwyczajnie nie warto?
Post by robot
A ja chciałem jakoś zrobić żeby taniej było.
Dziś mamy internety, skoro nerkę można kupić, ze stalą powinno być łatwiej.

Astralny Rębajło
2021-10-31 12:25:55 UTC
Permalink
Post by robot
http://youtu.be/4irTV1xZ-EM
Był o tym wątek na tej grupie. Nieszkodliwe hobby dla rajcujących się pseudo ostrością
i gotowych za nią zapłacić 1000-2000 usd.

Znaczy w tym filmie co zapodałeś masz marketing, zaś w moim masz
wynik pracy inżyniera. 2 kąty ostrzenia, twardość dobrana na optimum wydajności,
nacisk i stal jakaś tam "Sollingen®", zerknij może Ci podejdzie.

I jak już coś wyrzeźbisz daj znać:)
PeJot
2021-10-19 14:10:48 UTC
Permalink
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Cały proces wykonania noża jest możliwy do wykonania w moich warunkach
domowych, oprócz hartowania.
I pytanie moje jest takie (pewnie głupie): czy są stale które nie
wymagają hartowania żeby były twarde? Stale proszkowe się hartuje?
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
Konkretnie nie odpowiem, ale pamiętam że za komuny do amatorskiego
wyrobów noży używało się materiału pozyskanego ze zużytych pił
taśmowych. Dlaczego tak to nie wiem, a chętnie się dowiem.
--
P. Jankisz
Sygnaturka zastępcza
J.F
2021-10-19 16:46:35 UTC
Permalink
Post by PeJot
Konkretnie nie odpowiem, ale pamiętam że za komuny do amatorskiego
wyrobów noży używało się materiału pozyskanego ze zużytych pił
taśmowych. Dlaczego tak to nie wiem, a chętnie się dowiem.
Material dobrze tnący i sprezysty.
Tylko czy nie za bardzo elastyczny - noz sie nie powinien zginac.

J.
Marcin Debowski
2021-10-19 23:36:49 UTC
Permalink
Post by J.F
Post by PeJot
Konkretnie nie odpowiem, ale pamiętam że za komuny do amatorskiego
wyrobów noży używało się materiału pozyskanego ze zużytych pił
taśmowych. Dlaczego tak to nie wiem, a chętnie się dowiem.
Material dobrze tnący i sprezysty.
Tylko czy nie za bardzo elastyczny - noz sie nie powinien zginac.
Pewnie zależy co to byłą za piła, jeśli jakaś krótka to i siłą rzeczy
cienka i elastyczna, ale jakies porządne, kilku(nasto)metrowe tartakowe
pilisko? Niekoniecznie 20cm z czegoś takiego musiałoby się giąć.
--
Marcin
Konrad Anikiel
2021-10-20 10:42:05 UTC
Permalink
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Cały proces wykonania noża jest możliwy do wykonania w moich warunkach
domowych, oprócz hartowania.
I pytanie moje jest takie (pewnie głupie): czy są stale które nie
wymagają hartowania żeby były twarde? Stale proszkowe się hartuje?
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
Masz czym wyciąć twardą stal, zeszlifować dużą warstwę, a nie możesz położyć cegły szamotowej i na niej zagrzać do czerwoności tego noża palnikiem gazowym?

Owszem, możesz zacząć od materiału obrobionego cieplnie (np. na wskroś zahartowany kawałek resora piórowego), ale wycinanie kształtu i szlifowanie będzie trudne, szczególnie że będzie musiało być na zimno. Spiek proszkowy też będze wrażliwy na grzanie.
robot
2021-10-21 17:12:58 UTC
Permalink
Post by Konrad Anikiel
Masz czym wyciąć twardą stal, zeszlifować dużą warstwę, a nie możesz położyć cegły szamotowej i na niej zagrzać do czerwoności tego noża palnikiem gazowym?
Owszem, możesz zacząć od materiału obrobionego cieplnie (np. na wskroś zahartowany kawałek resora piórowego), ale wycinanie kształtu i szlifowanie będzie trudne, szczególnie że będzie musiało być na zimno. Spiek proszkowy też będze wrażliwy na grzanie.
Dziękuję za konkretną odpowiedź.
Oczywiście masz rację, że wycinanie a szczególnie zeszlifowanie pod
kątem to ciężka sprawa, ale da się jakoś - próbowałem na pilniku)
Tylko że rzeczywiście to jest robota głupiego.
No i jeżeli spiek proszkowy jest też wrażliwy na grzanie (przy tym
szlifowaniu) to bez sensu zabawa.

Ja po prostu nie znam podstaw, nie wiem na przykład czy spieki proszkowe
(ja to znam pod nazwą stale proszkowe, na przykład stal ZDP-189),
też się hartuje, odpuszcza, i tak dalej. (zakładam że tak).
WM
2021-10-20 12:56:40 UTC
Permalink
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Cały proces wykonania noża jest możliwy do wykonania w moich warunkach
domowych, oprócz hartowania.
I pytanie moje jest takie (pewnie głupie): czy są stale które nie
wymagają hartowania żeby były twarde? Stale proszkowe się hartuje?
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
W starej księdze bizantyjskiego mnicha jest zalecenie, by stal hartować w moczu małego ryżego chłopca.
Mocz zawiera związki azotu, więc może jakieś azotowanie przy tym było?
Wiek i kolor włosów zapewne był bez znaczenia.
cef
2021-10-20 14:49:04 UTC
Permalink
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Cały proces wykonania noża jest możliwy do wykonania w moich warunkach
domowych, oprócz hartowania.
Ha, ha - w wykonaniu noży to akurat najistotniejszy proces,
którego modyfikacje pozwalają manewrować własnościami:
twardością, elastycznością, strukturą itp
Bez hartowania - choćby prymitywnego - jesteś w czarnej....
Post by robot
I pytanie moje jest takie (pewnie głupie): czy są stale które nie
wymagają hartowania żeby były twarde? Stale proszkowe się hartuje?
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
Twarde są już te zahartowane wcześniej stale.
Spiek proszkowy stali narzędziowej jak najbardziej wymaga obróbki cieplnej
( i to trudnej technologicznie - zjazdy temperatur, czasy, precyzja czy
wymrażanie)
robot
2021-10-21 17:20:24 UTC
Permalink
Post by cef
Spiek proszkowy stali narzędziowej jak najbardziej wymaga obróbki cieplnej
( i to trudnej technologicznie - zjazdy temperatur, czasy, precyzja czy
wymrażanie)
Ech.
Tak podejrzewałem.
Czyli klapa :)
Zenek Kapelinder
2021-10-24 12:51:26 UTC
Permalink
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Cały proces wykonania noża jest możliwy do wykonania w moich warunkach
domowych, oprócz hartowania.
I pytanie moje jest takie (pewnie głupie): czy są stale które nie
wymagają hartowania żeby były twarde? Stale proszkowe się hartuje?
Właśnie na twardości najbardziej mi zależy.
Kup pręta i przekuj a nie piłuj z plasterka. Albo rozetnij łożysko. Na gorąco wyprostuje pierścień zewnętrzny i potem wypiluj kształt. Stal na łożyska po odpuszczeniu daje się pilowac pilnikiem. Z gotowych stalkę kup i obrób na szlifierce. I ostatnia rada kup sobie nożyk zamiast go robić. Nic lepszego niż dobry kupny nie zrobisz a będzie sporo droższy od kupnego.
J.F
2021-10-24 19:10:41 UTC
Permalink
Post by Zenek Kapelinder
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Kup pręta i przekuj a nie piłuj z plasterka. Albo rozetnij łożysko.
I ostatnia rada kup
sobie nożyk zamiast go robić. Nic lepszego niż dobry kupny nie
zrobisz a będzie sporo droższy od kupnego.
A teraz Ty udzielasz koledze dobrych rad, a ile nozy wlasnorecznie
zrobiles ? :-P

Ale ale ... te "najlepsze" noze bardzo drogie sa.
na pewno nie zrobisz sobie taniej?

A czy one naprawde takie najlepsze ?

J.
Zenek Kapelinder
2021-10-24 21:02:42 UTC
Permalink
Post by J.F
Post by Zenek Kapelinder
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Kup pręta i przekuj a nie piłuj z plasterka. Albo rozetnij łożysko.
I ostatnia rada kup
sobie nożyk zamiast go robić. Nic lepszego niż dobry kupny nie
zrobisz a będzie sporo droższy od kupnego.
A teraz Ty udzielasz koledze dobrych rad, a ile nozy wlasnorecznie
zrobiles ? :-P
Ale ale ... te "najlepsze" noze bardzo drogie sa.
na pewno nie zrobisz sobie taniej?
A czy one naprawde takie najlepsze ?
J.
Dwa zrobiłem. Jeden na pracach ręcznych w podstawówce. Drewniany do rozcinania kopert. Drugi jak pracowałem w sporej fabryce. Z pierścienia z nierdzewnego łożyska. Pomimo tego że zrobiony z dobrego materiału, użyte były dobre do tego materiału technologie to użytkowo szału nie robił. Niedawno kupiłem na giełdzie samochodowej bardzo tani z powłoką ceramiczną nóż do domu. Jak bym miał porównywać ten co zrobiłem z tym co od cygana kupiłem to ten cygana lepszy. A Ty ile noży w życiu zrobiłeś?
J.F.
2021-10-25 16:07:01 UTC
Permalink
Użytkownik "Zenek Kapelinder" napisał w wiadomości grup
Post by Zenek Kapelinder
Post by J.F
Post by Zenek Kapelinder
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Kup pręta i przekuj a nie piłuj z plasterka. Albo rozetnij łożysko.
I ostatnia rada kup
sobie nożyk zamiast go robić. Nic lepszego niż dobry kupny nie
zrobisz a będzie sporo droższy od kupnego.
A teraz Ty udzielasz koledze dobrych rad, a ile nozy wlasnorecznie
zrobiles ? :-P
Ale ale ... te "najlepsze" noze bardzo drogie sa.
na pewno nie zrobisz sobie taniej?
A czy one naprawde takie najlepsze ?
Dwa zrobiłem. Jeden na pracach ręcznych w podstawówce. Drewniany do
rozcinania kopert.
Drugi jak pracowałem w sporej fabryce. Z pierścienia z nierdzewnego
łożyska.
To sie ceni, ze choc jeden zrobiles
Post by Zenek Kapelinder
Pomimo tego że zrobiony z dobrego materiału, użyte były dobre do tego
materiału technologie to użytkowo szału nie robił.
Niedawno kupiłem na giełdzie samochodowej bardzo tani z powłoką
ceramiczną nóż do domu.
Jak bym miał porównywać ten co zrobiłem z tym co od cygana kupiłem to
ten cygana lepszy. A Ty ile noży w życiu zrobiłeś?
Tyle, co ty pomp cieplnych Peltiera :-P

Ale ale
https://ostry-sklep.pl/noze-kuchenne

posortuj po cenie malejaco. Np

https://ostry-sklep.pl/takeshi-saji-r2-diamond-noz-szefa-kuchni-21-cm-102151
https://ostry-sklep.pl/takeshi-saji-r2-diamond-noz-santoku-18-cm-102150
https://ostry-sklep.pl/93192-mcusta-zanmai-ultimate-aranami-noz-szefa-24cm

i nawet nie maja powloki ceramicznej.

Recznie kute - czyli mozna zrobic samemu :-)


J.
Zenek Kapelinder
2021-10-25 17:27:15 UTC
Permalink
Użytkownik "Zenek Kapelinder" napisał w wiadomości grup
Post by Zenek Kapelinder
Post by J.F
Post by Zenek Kapelinder
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Kup pręta i przekuj a nie piłuj z plasterka. Albo rozetnij łożysko.
I ostatnia rada kup
sobie nożyk zamiast go robić. Nic lepszego niż dobry kupny nie
zrobisz a będzie sporo droższy od kupnego.
A teraz Ty udzielasz koledze dobrych rad, a ile nozy wlasnorecznie
zrobiles ? :-P
Ale ale ... te "najlepsze" noze bardzo drogie sa.
na pewno nie zrobisz sobie taniej?
A czy one naprawde takie najlepsze ?
Dwa zrobiłem. Jeden na pracach ręcznych w podstawówce. Drewniany do
rozcinania kopert.
Drugi jak pracowałem w sporej fabryce. Z pierścienia z nierdzewnego
łożyska.
To sie ceni, ze choc jeden zrobiles
Post by Zenek Kapelinder
Pomimo tego że zrobiony z dobrego materiału, użyte były dobre do tego
materiału technologie to użytkowo szału nie robił.
Niedawno kupiłem na giełdzie samochodowej bardzo tani z powłoką
ceramiczną nóż do domu.
Jak bym miał porównywać ten co zrobiłem z tym co od cygana kupiłem to
ten cygana lepszy. A Ty ile noży w życiu zrobiłeś?
Tyle, co ty pomp cieplnych Peltiera :-P
Ale ale
https://ostry-sklep.pl/noze-kuchenne
posortuj po cenie malejaco. Np
https://ostry-sklep.pl/takeshi-saji-r2-diamond-noz-szefa-kuchni-21-cm-102151
https://ostry-sklep.pl/takeshi-saji-r2-diamond-noz-santoku-18-cm-102150
https://ostry-sklep.pl/93192-mcusta-zanmai-ultimate-aranami-noz-szefa-24cm
i nawet nie maja powloki ceramicznej.
Recznie kute - czyli mozna zrobic samemu :-)
J.
Byś się zdziwił z Peltierem. Od wielu lat używam osuszacza powietrza z ogniwem Peltiera przed sprężarką. Sam zrobiłem osuszacz. Sprężarka jest z tych małych bardzo cichych, bezolejowa. Mówią na nią dentystyczna bo dentyści używają takich sprężarek. Przeniosłem metodę stosowana w przemysłowych instalacjach do malutkiej sprężarki. Nie pamiętam kiedy sprawdzałem czy w odwadniaczu za sprężarka jest woda. A kiedyś tygodniowo wylewałem z ćwierć szklanki wody. Kolejny raz trafiłeś jak kula w plot? A co do noży to zrobiłem dwa a nie jeden.
J.F.
2021-10-25 18:43:40 UTC
Permalink
Użytkownik "Zenek Kapelinder" napisał w wiadomości grup
Użytkownik "Zenek Kapelinder" napisał w wiadomości grup
Post by Zenek Kapelinder
Dwa zrobiłem. Jeden na pracach ręcznych w podstawówce. Drewniany do
rozcinania kopert.
Drugi jak pracowałem w sporej fabryce. Z pierścienia z nierdzewnego
łożyska.
To sie ceni, ze choc jeden zrobiles
Byś się zdziwił z Peltierem.
Od wielu lat używam osuszacza powietrza z ogniwem Peltiera przed
sprężarką. Sam zrobiłem osuszacz. Sprężarka jest z tych małych bardzo
cichych, bezolejowa. Mówią na nią dentystyczna bo dentyści używają
takich sprężarek.
No no - jestem pod wrazeniem.
Jakie parametry ma ta sprezarka ?

Ale to nie pompa ciepla.
A co do noży to zrobiłem dwa a nie jeden.
Ten drewniany sie nie liczy.

J.
Zenek Kapelinder
2021-10-25 19:04:41 UTC
Permalink
Użytkownik "Zenek Kapelinder" napisał w wiadomości grup
Użytkownik "Zenek Kapelinder" napisał w wiadomości grup
Post by Zenek Kapelinder
Dwa zrobiłem. Jeden na pracach ręcznych w podstawówce. Drewniany do
rozcinania kopert.
Drugi jak pracowałem w sporej fabryce. Z pierścienia z nierdzewnego
łożyska.
To sie ceni, ze choc jeden zrobiles
Byś się zdziwił z Peltierem.
Od wielu lat używam osuszacza powietrza z ogniwem Peltiera przed
sprężarką. Sam zrobiłem osuszacz. Sprężarka jest z tych małych bardzo
cichych, bezolejowa. Mówią na nią dentystyczna bo dentyści używają
takich sprężarek.
No no - jestem pod wrazeniem.
Jakie parametry ma ta sprezarka ?
Ale to nie pompa ciepla.
A co do noży to zrobiłem dwa a nie jeden.
Ten drewniany sie nie liczy.
J.
Moc 470W. Do ośmiu atmosfer nabija zbiornik 5 litrów. Jak nie pompa ciepła jak pompa ciepła. Z jednej strony grzeje powietrze a potem je chłodzi i wykrapla się z niego woda. Pompa ciepła jak się patrzy to jest. Drewniany liczy się tak samo jak stalowy czy plastikowy. Jak by drewniane do kopert robił słynny japoński wytwórca nozy Piłajajamucharta i sprzedawca noży do kopert mial jego noże do sprzedania to nazwał by drewniany nóż nożem czy nie nazwał?
J.F.
2021-10-25 19:18:57 UTC
Permalink
Użytkownik "Zenek Kapelinder" napisał w wiadomości grup
Użytkownik "Zenek Kapelinder" napisał w wiadomości grup
Post by J.F.
Post by Zenek Kapelinder
Od wielu lat używam osuszacza powietrza z ogniwem Peltiera przed
sprężarką. Sam zrobiłem osuszacz. Sprężarka jest z tych małych bardzo
cichych, bezolejowa. Mówią na nią dentystyczna bo dentyści używają
takich sprężarek.
No no - jestem pod wrazeniem.
Jakie parametry ma ta sprezarka ?
Ale to nie pompa ciepla.
Post by Zenek Kapelinder
A co do noży to zrobiłem dwa a nie jeden.
Ten drewniany sie nie liczy.
J.
Moc 470W. Do ośmiu atmosfer nabija zbiornik 5 litrów.
A w jakim czasie?
Jak nie pompa ciepła jak pompa ciepła.
No niby racja, tylko Ty chlodzisz, a on chce grzac.

Ale tak podpytuje, bo bym chcial oszacowac sprawnosc tej chlodziarki.
Drewniany liczy się tak samo jak stalowy czy plastikowy. Jak by
drewniane do kopert robił słynny japoński wytwórca nozy
Piłajajamucharta i sprzedawca noży do kopert mial jego noże do
sprzedania to nazwał by drewniany nóż nożem czy nie nazwał?
A pomidora czy chleb da sie tym pokroic?
Bo jak nie, to nie nazwe :-)

J.
Zenek Kapelinder
2021-10-25 18:09:06 UTC
Permalink
Użytkownik "Zenek Kapelinder" napisał w wiadomości grup
Post by Zenek Kapelinder
Post by J.F
Post by Zenek Kapelinder
Post by robot
Chciałem sobie kupić plasterek dobrej stali i zrobić z niego nóż kuchenny.
Kup pręta i przekuj a nie piłuj z plasterka. Albo rozetnij łożysko.
I ostatnia rada kup
sobie nożyk zamiast go robić. Nic lepszego niż dobry kupny nie
zrobisz a będzie sporo droższy od kupnego.
A teraz Ty udzielasz koledze dobrych rad, a ile nozy wlasnorecznie
zrobiles ? :-P
Ale ale ... te "najlepsze" noze bardzo drogie sa.
na pewno nie zrobisz sobie taniej?
A czy one naprawde takie najlepsze ?
Dwa zrobiłem. Jeden na pracach ręcznych w podstawówce. Drewniany do
rozcinania kopert.
Drugi jak pracowałem w sporej fabryce. Z pierścienia z nierdzewnego
łożyska.
To sie ceni, ze choc jeden zrobiles
Post by Zenek Kapelinder
Pomimo tego że zrobiony z dobrego materiału, użyte były dobre do tego
materiału technologie to użytkowo szału nie robił.
Niedawno kupiłem na giełdzie samochodowej bardzo tani z powłoką
ceramiczną nóż do domu.
Jak bym miał porównywać ten co zrobiłem z tym co od cygana kupiłem to
ten cygana lepszy. A Ty ile noży w życiu zrobiłeś?
Tyle, co ty pomp cieplnych Peltiera :-P
Ale ale
https://ostry-sklep.pl/noze-kuchenne
posortuj po cenie malejaco. Np
https://ostry-sklep.pl/takeshi-saji-r2-diamond-noz-szefa-kuchni-21-cm-102151
https://ostry-sklep.pl/takeshi-saji-r2-diamond-noz-santoku-18-cm-102150
https://ostry-sklep.pl/93192-mcusta-zanmai-ultimate-aranami-noz-szefa-24cm
i nawet nie maja powloki ceramicznej.
Recznie kute - czyli mozna zrobic samemu :-)
J.
Co w tym śmiesznego że można samemu wykuć? Żeby to zrobić potrzebne jest kowadło kowalskie, nie mylić że ślusarskim. Młotki kowalskie, nie mylić że ślusarskimi. Kotlina. Jeśli kupować używane to w przedziale 1500-2000 można się zmieścić. I to wszystko jest potrzebne żeby nie wiedząc jak wykuć jeden nóż. Można oczywiście kupić plasterek jakiejś stali i nóż wypilowac. Ale to gówno będzie a nie nóż.
robot
2021-10-31 01:53:45 UTC
Permalink
Post by Zenek Kapelinder
Kup pręta i przekuj a nie piłuj z plasterka. Albo rozetnij łożysko. Na gorąco wyprostuje pierścień zewnętrzny i potem wypiluj kształt. Stal na łożyska po odpuszczeniu daje się pilowac pilnikiem. Z gotowych stalkę kup i obrób na szlifierce. I ostatnia rada kup sobie nożyk zamiast go robić. Nic lepszego niż dobry kupny nie zrobisz a będzie sporo droższy od kupnego.
Dobrze mówisz.
Ja wiem, że kupić sie da.
Ale chciałem samemu się pobawić w robienie tego.
Loading...